- Kosmiczny Sai Baba - http://pl.cosmicsaibaba.com -

Medytatcja Kosmicznego Sai Baby

Jest to medytacja przekazana Valerie przez Kosmicznego Sai Babę dnia 6 sierpnia 2013 r. przed normalnym comiesięcznym przesłaniem.

 

Zapis medytacji

Po prostu widzimy siebie – jesteśmy połączeni w jednym kręgu światła. Podnosimy naszą świadomość, pozwalając oczom w obrócić się nieco do tyłu, tak jakbyście patrzyli poza atmosferę Ziemi we Wszechświat. Nie forsujcie zbytnio oczu – tylko na tyle, byście czuli, że patrzycie na zewnątrz i w górę.

Łączymy się ze światem Światła, z Uniwersalnym Światłem, ze źródłem Wszelkiego Stworzenia. Prosimy Anioły, aby były przy nas, by pomagały nam. One zawsze są przy nas, ale teraz łączymy się z nimi w sposób świadomy.

Teraz poczujmy schodzące światło – ze szczytu piramidy – wchodzące przez szczyt głowy, wypełniające głowę światłem, i szyję, i barki, i ramiona i ręce … i klatkę piersiową, plecy, pas … żołądek, i pośladki, i uda. Poczujmy jak światło dalej schodzi do nóg, goleni, łydek, kostek i stóp, podeszew stóp i palców u nóg. Poczujcie jak wiruje, wychodzi na zewnątrz i wraca do świata światła, tak, że czujemy, że siedzimy otoczeni w kosmicznym jaju światła.

Dalej oglądajmy ten ruch – niczym rzekę – ruch w dół ze świata światła, przez nasze ciało, na zewnątrz przez stopy i z powrotem w górę do świata światła, tworząc jajokształtny kokon światła wokół nas. Czujemy się rozluźnieni i spokojni … bardzo lekko … bardzo szczęśliwi.

Uświadamiamy sobie, że jest to to miejsce – że możemy połączyć się ze świadomością naszej duszy – którą utrzymuje nasza anielska jaźń, Anioł, który zawsze jest przy nas, przy każdym, poprzez naszą duszę. Wszyscy jesteśmy częścią Boga; wszyscy jesteśmy boskimi istotami; wszyscy jesteśmy częścią Stworzenia.

Zatem, czujemy się szczęśliwi … uwolnieni od bólu, i czujemy radość i podniosłość. Bo wiemy, że jest to nasza prawdziwa jaźń – tym właśnie naprawdę jesteśmy. Jest to świadomość, która jest w nas … która stale nam pomaga – w pewien subtelny sposób – a raczej silnie; niekiedy za pomocą dźwięku lub głosu, albo obrazu. Jeśli brzmi jak głos, może to być myśl, który przychodzi do głowy, ale ona faktycznie przychodzi ze świadomości duszy.

Nasza świadomość duszy zawsze nam sprzyja; jest to boska świadomość w nas, która stale stara się prowadzić nas przez życie w ciele fizycznym. Bez duszy nie byłoby w fizycznym ciele życia (przynajmniej na dłużej). Ona działa niezależnie, ale to razem z nią chodzimy po tej Ziemi … zawsze z miłością Boga przy nas.

Czasami czujemy, jak ta świadomość podpowiada nam, chociaż nie uświadamiamy sobie, że pochodzi to ze świadomości duszy. Stąd wiemy jednak, że dana idea nie wydaje się dobra, dlatego ponownie podchodzimy do przemyśleń, jak postąpić, jakie powinniśmy podjąć kroki w życiu. Ale jeśli zignorujemy podpowiedź, po czasie spojrzymy wstecz i pomyślimy: „Powinienem był zwrócić na to uwagę; wiedziałem, po prostu wiedziałem, czułem to, niewłaściwą podjąłem decyzję.”

Niekiedy głos bywa dość mocny. I wiemy, jeśli naprawdę dostroimy się do niego, że to nie nasz głos, nie z naszej własnej duszy. Pochodzi od kogoś innego, kto znajduje się w eterze i próbuje spłatać nam figla. Dlatego powinniśmy wiedzieć, skąd przesłanie, które słyszymy, albo myśli przychodzą.

Jest to naprawdę bardzo proste. Myśli, które przychodzą ze świadomości duszy, pochodzą od Boga; pochodzą z miłości; nigdy ni chcą zranić nikogo. Chcą tylko pomagać i wznosić; dawać i dzielić się światłem miłości z Wszechświata. Cokolwiek innego … nie należy do tej kategorii, możemy więc to odrzucić. Bardzo łatwo jest te rzeczy odróżnić – jeśli czujecie się szczęśliwi, zadowoleni i odprężeni.

Ważne jest, abyście poświęcili czas na zrelaksowanie się … usiedli … i medytowali. Łączcie się, tak jak teraz, ze świadomością duszy. Niech to stanie się zwyczajem, może raz na dzień … na krótko … aż nie poczujecie się podbudowani i wypoczęci. Światło przychodzi przez szczyt głowy do waszego serca. Właśnie serce przechowuje to uczucie. A to uczucie jest najważniejsze … w całym waszym życiu … we wszystkich emocjach … we wszystkich myślach … i we wszystkich waszych działaniach… Jeśli dobrze się z tym czujecie … przychodzi ono bezpośrednio ze Źródła Wszystkiego. Jest to wasz dom. Tym naprawdę jesteście.

Bądźcie więc błogosławieni i wiedzcie, że zawsze jesteście błogosławieni. I czujcie się szczęśliwi i przepełnieni radością … choćby droga miała być niekiedy trudna. Gdy później spojrzycie wstecz i jesteście szczerzy wobec siebie, wiecie, że w rzeczywistości wiele nauczyliście się z tego, co się wydawało okresem bardzo trudnym.

Pokój więc z wami,

pokój z wami,

pokój z wami.